Tag Archive: strach


Nie lękajmy się

Spotkało mnie ostatnio sporo dobrego. Więcej niż mógłbym przewidzieć. Cieszę się tym, każdym dniem. Wszystko stało się szybko, mimochodem jakby. Kiedy dostajesz coś od losu, zaczynasz się bać. Boisz się straty, szukasz haczyka. Zastanawiasz się, gdzie jest ukryta pułapka, bo przecież nie ma nic za darmo, a świat na ogół nie jest miłym miejscem. Złe to jest. Przeszkadza się cieszyć, iść przed siebie, dążyć dalej do szczęścia. Z drugiej strony, wiadomo, że trzeba przed losem czuć pewien respekt. Daje to pewne hamulce, które też są potrzebne, żeby nie rozpędzić się za mocno i nie uderzyć z hukiem w metaforyczne drzewo. Boję się często. Ale cieszę się bardziej. Cieszmy się życiem, bo mamy tylko jedno, bójmy troszeczkę, żeby zachować rozsądek, idźmy do przodu, bo pozostawanie w jednym miejscu jest jak cofanie się. Wierzę, że może się udać.

Jeśli to czytasz Shrike, to wiedz, że Ci dziękuję.

Reklamy

Strach

Tkwi w nas głęboko. W środku, na samym dnie, u podstawy istnienia, jako jeden z najbardziej atawistycznych odruchów. Jest stary. Starszy niż człowieczeństwo, starszy niż samoświadomość. Jest w naszej głowie, sercu, nawet w nerkach. Nie przebiera w orężu, ma na swoje usługi hormony, impulsy nerwowe, wyobraźnię… Ewoluował długo i ma wiele odmian. Prosty przed zagrożeniem, bardziej wyrafinowany przed sobą samym. Boimy się, cały czas, nieustannie. O siebie, o bliskich, o przyszłość i o to, aby nie dopadła nas przeszłość. Murujemy sobie schrony z dykty poczucia stałości i bezpieczeństwa, jednak z lasu w końcu wyjdzie wielki zły wilk i zdmuchnie naszą budowlę jak domek z kart. Pozostaje zawsze jeszcze abstrakt odwagi. Szczeniacko młody przy poczuciu strachu wgryzającym się w kości na poziomie pamięci genetycznej. Istniejący mimo strachu, nie zamiast jego. Jedyna broń. Tak marna, bo nie jest w stanie przerażenia zgasić. Jest tylko tarczą, która pozwala działać pomimo. Ale czy warto walczyć? Czy nie lepiej wpełznąć pod biurko, dać za wygraną, wycofać się? To podpowie najmłodsza chyba cecha. Mądrość, młodsza siostra głupoty. Licha i niepełna, jednak może najwyższa i najważniejsza?  Może… Życzę każdemu mądrej odwagi. Żeby wiedzieć kiedy walczyć, a kiedy przestać. Życzę tego Wam wszystkim, którzy to czytają.